Już wiadomo, że grozi nam susza w sadach. Czerwcowy opad zawiązków w przypadku braku deszczu może być nadmierny i przez to szczególnie niebezpieczny. Dlatego należy już dzisiaj wejść z opryskiem interwencyjnym. Litr  biostymulatora FOLIFOL to wydatek jedynie niecałych 50 zł. Czy za taką kwotę warto uratować sad?

Po generalnie suchej, w większości rejonów pozbawionej opadów śniegu zimie,  mieliśmy również dosyć suchą wiosnę. Nie można zaprzeczyć, że zmiany klimatu powodują, że coraz częściej mamy do czynienia właśnie z niedoborami wody występującymi w trakcie  sezonu wegetacyjnego. Wiosenne oraz letnie deficyty wody, według prognoz  meteo oraz obserwacji pogody, mogą się nasilać.

Scenariusz ostatnich tygodni, który prawdopodobnie utrwali się w kolejnych miesiącach to:

  • wysoka temperatura powietrza,
  • niska wilgotność względna,
  • duże nasłonecznienie,
  • silny wiatr i przede wszystkim
  • w wielu rejonach brak opadów.

Susza w sadach stała się faktem

Już w połowie maja w niektórych regionach Polski sytuację hydrologiczną w sadach oceniono jako stan z niedoborem wody. Przerażający może być fakt, że na przykład w rejonie powiatu sandomierskiego od kilku tygodni nie było obfitego deszczu, a tam, gdzie odnotowano opady, były one słabe. Nikogo nie trzeba przekonywać, żę taka ilość wody jest niewystarczająca dla upraw sadowniczych. W najgorszej sytuacji są właściciele młodych sadów jabłoniowych i sadownicy uprawiający czereśnie. Należy spodziewać się w tej sytuacją, że jeśli obfity deszcz nie spadnie w najbliższym czasie, drzewa zaczną nadmiernie zrzucać zawiązki owoców.

Susza w znacznym stopniu ogranicza wielkość plonowania upraw. Na szczęście jest sposób, aby można było zwiększyć tolerancję roślin na suszę przez dolistne dostarczenie odpowiednich substancji, które przyczyniają się do stymulacji wzrostu, co niesie za sobą wyżksze plonowanie. Wystarszy 1,5 – 2 l biostymulatora na bazie ekstraktów roślinnych FOLIFOL na 1 ha sadu, aby uratować plon.

Jak to działa?

Susza = zaburzenie gospodarki wodnej rośliny

nadmierna transpiracja, co powoduje że>

aparaty szparkowe zamykają się, co powoduje >

ograniczenie transpiracji , co powoduje >

zahamowanie fotosyntezy , co powoduje >

zakłócenie transportu asymilatów,  przede wszystkim do korzeni odpowiedzialnych za pobieranie wody i składników odżywczych, co powoduje >

stres oksydacyjny, czyli nadprodukcję reaktywnych form tlenu, które powodują rozpad błon plazmatycznych wewnątrz komórek, co powoduje >

zahamowanie rozwoju roślin, spadek plonu.

Na zachodzie Europy stosuje się w sadownictwie biostymulatory w celu aktywacji naturalnych systemów odpornościowych roślin oraz stymulacji ich wzrostu i rozwoju. Ich zastosowanie powoduje aktywację mechanizmów obronnych, które pobudzają drzewa do wytwarzania mocniejszych ścian komórkowych, a ponadto regulują proces pobierania makro- i mikroelementów. Dzięki temu skutki suszy w sadach zostają zniwelowane.

Oczekując czerwcowego opadu zawiązków, który w przypadku braku deszczu może być nadmierny i przez to szczególnie niebezpieczny, należy już dzisiaj wejść z opryskiem interwencyjnym.

Konsekwencje suszy występującej w okresie czerwcowego opadu będą nie do nadrobienia przez drzewa, nawet jeśli w dalszej części sezonu występować będą odpowiednie ilości opadów.

FOLIFOL - Kup teraz

ratuje plon po sytuacjach stresowych